piątek, 2 maja 2014

2 DZIEŃ ŚWIĄT MAJOWYCH

Święto flagi


Obchody święta flagi odbywają się w Toruniu jak co roku w atmosferze uroczystości wojskowych, mundurów, defilad oraz grochówki. Organizatorzy i tym razem nie zapomnieli o tym.

Oto fotorelacja z uroczystości głównych z okazji dnia flagi narodowej.

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe
copyrights @ orzi
Fotorelacja wykonana niestety aparatem cyfrowym rozdzielczości 3MPX i jakości koszmarnej w związku z tym przepraszamy za jakość fotografii. 

Mam nadzieję, że mimo to oglądanie relacji sprawi Wam przyjemność.

Bardzo ubolewam nad tym, że nie mam możliwości zaangażowania w publikację na mojej stronie fotografii wykonanych bardziej profesjonalnym sprzętem. Na obecną chwilę nie stać mnie na zakup najprostszej nawet lustrzanki. 

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe
copyrights @ orzi
Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe
copyrights @ orzi


Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe, parada wojskowa
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe, parada wojskowa
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe, parada wojskowa
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe, parada wojskowa
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe, parada wojskowa
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe, parada wojskowa
copyrights @ orzi

Toruń, 2 Maja, święto flagi, uroczystości majowe, parada wojskowa
copyrights @ orzi

czwartek, 1 maja 2014

1 MAJA W TORUNIU - MIASTO OŻYŁO

.

Pierwszy dzień obchodów świąt majowych w Toruniu.



Wychodzę z domu. Zabieram ze sobą swój stary telefon, który ledwo naładowany jest w stanie pomóc mi w nagłej sytuacji, pstryknąć fotkę - gdyby co...

Domyślam się, że dziś czeka mnie wiele atrakcji w mieście, gdyż jak co roku święta majowe w Toruniu oblegane są przez mieszkańców i turystów, namiętnie szwendających się po urokliwych uliczkach starego miasta, na te dni odświętnie, honorowo, patriotycznie zdobionymi flagami i ornamentami politycznymi.

Stary Rynek


Nie myliłem się. Jest scena na Starym Rynku. Niewielka, w sumie postawiona w innym niż zwykle miejscu, nietypowo. Zdziwiło mnie to, gdyż na ogół scena główna jest ustawiana tak, by była widoczna dla ludzi, a tu - stoi do ludzi bokiem. Właśnie odbywają się na niej występy grup artystycznych najmłodszych artystów, swym repertuarem dopasowane do dzisiejszej okazji.
Rozglądam się bacznie. Wypatruję jakichś znanych twarzy, może znajomych, może polityków. OOO - widzę. Jest  Prezydent Michał Zaleski. Wyróżnia się z tłumu szytym na miarę drogim fasonem garniturowym, oraz wzrostem, którego pozazdrości mu nie jeden wysoki, rosły mężczyzna. Wszyscy są skupieni na występie. Jedni oglądają, inni robią zdjęcia, są też tacy, co bardziej są zajęci nagrywaniem filmu z imprezy, zapewne by pokazać później teściowej albo znajomym, jakimi są fantastycznymi videooperatorami. Program mnie jednak zaczyna nudzić, więc przemieszczam się w inne miejsce. 

Orkiestra gra


Idę dalej. Spacerowym krokiem zakamarkami staromiejskich uliczek docieram w okolice fosy zamkowej. Tam przyciągają mnie coraz bliżej i bliżej muzyczne przygrywki rodem z średniowiecza. Trwa festyn średniowieczny. Postanawiam jednak najpierw na chwilę zboczyć w jedną z bocznych alejek, gdyż słyszę ryk trąb, puzonów i bębnów - czyżby orkiestra szła Szeroką? Biegnę niczym Bolt na ile mi nogi pozwolą, mijam starców, matki z dziećmi. Zdążyłem, piękny widok. Akurat uchwyciłem całą paradę, bohaterów dzisiejszego dnia. Przydał się mój stary, zdezelowany fotomagik, którego lata świetności minęły w minionej epoce.
Informator Toruński @ Orzi















BumBumbum,    trututututut,     bah bah, bah bah bah,    fiu fiufiu...

muzyka patriotyczna dudniła swoim dumnym skocznym żywym rytmem w uszach uczestników. Od razu poczułem się na powrót Polakiem. 

Parada przeszła wraz z tłumem w stronę Starego Rynku, skąd właśnie wracałem. Ja jednak miałem inne plany, więc powróciłem na poprzedni trop. 

Fosa zamkowa


Dotarłem do fosy zamkowej, gdzie ku moim oczom ukazały się - stragany. W sumie niewiele było widać. Tam, gdzie zwykle była cała impreza, znana od lat wśród turystów i mieszkańców, w fosie, nie było nic. Tym razem miejsce to świeciło pustką. Muzyka dochodziła z innego miejsca - Ruin Zamku Krzyżackiego. Na uliczce, która prowadzi do ruin stoi mnóstwo stoisk, butików. Kupić można od pamiątek po watę cukrową. Kawałek dalej skaczą dzieci na gumowych materacach i kopią balonowe piłki. Jest miło, spokojnie, wręcz melancholijnie. Panie i Panowie handlują biżuterią, ozdobami ręcznymi ozdóbkami. Gadżety, bibeloty, nawet okulary przeciwsłoneczne można było dostać w tym miejscu. 
Rozglądając się za ciekawostkami i oryginalnymi oryginalnościami trafiam do Ruin Zamku. Tam zaskakuje mnie kolejka do kasy. WSTĘP PŁATNY NA IMPREZĘ. Wewnątrz porozstawiana rzędy krzeseł, jakby spodziewano się tłumnie oglądanego występu wewnątrz murów. Z pewnością w godzinach wieczornych coś będzie grane. Ale ja płacić nie zamierzam. Idę dalej.

Nowy Rynek


Idę w stronę Nowego Rynku, by chwilę odpocząć od całego zgiełku, tłumów wszędobylskich, kręcących się tu i tam bez powodu ludzi. Mijam boisko przy Baju Pomorskim. Odbywają się jakieś zawody. Ludzie legli na murach by oglądać zmagania maluchów. Są prawdziwe drużyny piłkarskie, grają, padają gole. Ludzie i kibice biją brawa, skandują. Nie jest nudno. Idę na Nowy Rynek, a tam cała masa atrakcji. Tematyka, kolorowa i sportowa. W tle rząd bannerów poustawianych kilka dni temu z okazji rocznicy polskich filmów rysunkowych. W pierwszym planie dzieciaki, w drugim dzieciaki a za nimi rodzice z dzieciakami :) . Zabawa na całego. Maluchy dokazują, prezentują swoje umiejętności sportowe i zręcznościowe. Jedna grupka ćwiczy starty do biegów z profesjonalnego startera, takiego jakim dysponują biegacze na prawdziwych zawodach. Kolejna grupka obraca kolorową płachtę dookoła niczym kręcące się śmigła poległego wiatraka. Inna ćwiczy karate. Przyglądam się bliżej, zrozumiałem. Akurat trwają pokazy karate. Białe mundurki, okrzyki, prezentacja. Młodzi debiutanci pod kierunkiem zawodowych profesjonalistów przedstawiają swoje umiejętności. Klub młodych karateków po pokazie udostępnia "scenę" grupie małych tancerek z różowymi pomponami niczym cheeleaderki. Są też grupy graczy w badmingtona, i inne.

Urząd Marszałkowski

Czas kończyć dzisiejszy spacer. Idę więc Chełmińską w stronę Placu Teatralnego, by dojść do auta zaparkowanego w parkingu podziemnym pod CSW. W dali coś się rusza, jakieś ożywienie. Przed Urzędem Marszałkowskim gromadzą się tłumy ludzi. Coś jest! Trzeba to zobaczyć. 
Na miejscu zastaję "tłumy ich", fontannę marszałkowską, z której stylowo na wzór Lowurowski cieknie woda, są też clowni, mnóstwo fotoreporterów, stoiska z ulotkami, miejscami "rozrywki" dla najmłodszych, konkursami. Dzieci rysują, grają, śmieją się, malują, uczą się. Ludzie wchodzą do gmachu Urzędu, więc wchodzę i ja. 
W środku jest jeszcze więcej stoisk. Są pokazy naukowe z zakresu chemii, są przedstawiciele ekologów albo biologów (pokazują proces tworzenia WYROBÓW ZE SKÓRY KROKODYLEJ), są stoły na których lokalne gospodynie, kółka gospodyń, prezentują swoje wyroby homemade, własnoręcznie zdobione regionalne motywy, itp. Zwiedzam dalej, wchodzę na piętro a tam sale z pokazami kosmicznych podbojów, przeszukiwaniem kosmosu, jest pokój PLANETARIUM, można skosztować regionalnych dań. 

Atrakcje atrakcjami, tłumy tłumami, informacja przekłada się na wiedzę, a Polska dalej jest biedna a ludzie nie mają pracy. Tak mija pierwszy dzień świąt majowych - Święto Pracy - bez pracy.

Co nas czeka jutro? Do zobaczenia :)



sobota, 26 kwietnia 2014

PRACA NA BULWARZE -- WRE- -

BULWAR FILADELFIJSKI 

ODCINEK >> MOST DROGOWY - PRZYSTAŃ AZS <<




Tłumy gapiów


Ludzie przychodzą, gapią się, oglądaj, oceniają. Przyjeżdżają, zobaczą, odjeżdżają. Praca wre. Robotnicy uwijają się w ukropie by oddać ten projekt w jak najbardziej zaawansowanym stanie do majówki. To widać. Prężnie stawiane kolejne elementy małej infrastruktury, chodniki, lampy... 

Ale może od początku...

Jak to było


Na początku był pusty plac. Na tym placu była pustka i ... pustka. Czasem tylko odbywały się tam koncerty miejskie, wtedy miejsce to prawdziwie ożywało. 
Za czasów PRE-"historycznych" na tym odcinku mieścił się brodzik z prawdziwą wodą do kąpania dla maluchów. Były ławki i murki, trawa, murek jako przebieralnia. Działo się. Ludzie przychodzili z rodzinami, dzieciaki kąpały się - brodziły. Była zabawa, prawdziwy ubaw, śmiech. Dziś nie do śmiechu tym, którzy lubią wodę i chlapanie się w upalne dni w publicznych brodzikach. Takich miejsc jest już niewiele - czy ktoś zna jeszcze jakieś działające w Toruniu miejsce brodzikowe, darmowe, dostępne dla każdego? Nie przychodzi mi takie do głowy. Tak czy inaczej, wspomnienia z dzieciństwa to kąpiele brodzikowe, kąpiele słoneczne na bulwarze oraz okolicznym WODNIKU. Tam zawsze latem były tłumy. Były dzieci, byli rodzice chętni do wyjścia na "świeże powietrze" z pociechami. Było gdzie. 

Ostatnie czasy to okres wymierania tego miejsca. Głównymi użytkownikami tego odcinka bywali z reguły biegający wioślarze z pobliskiego klubu WIOŚLARSKIEGO (notabene obiekt wioślarzy niebawem będzie przebudowywany, dobudowywany i nadbudowywany - zyska wiele atrakcyjnych funkcjonalności - w tym wynajem sprzętu wodnego - ale o tym w innym potoku myśli) oraz amatorzy picia trunków niskoprocentowych, bowiem miejsce to było ciemne i mało kto wieczorami się tam zapuszczał. Za dnia spotkać tam można było też grono zaprzyjaźnionych amatorów wędkarstwa oraz seniorów, fascynatów "betonowych" kąpieli słonecznych. Na mur beton uwielbiali kontakt z twardą nawierzchnią, gdyż spotkać to grono można było ZAWSZE  latem w upalne dni, wylegujących się na schodach bulwarowych. Czasem też niektórzy rowerzyści zagościli rowerkami nad przystań, by podziwiać piękno purpurowego nieba podczas zachodu słońca. To wszystko. Miejsce spokojne, ciche, wolne od ruchu kołowego i z dala od niego. 

Dziś ma miejsce prawdziwa rewolucja. 


Jesteśmy świadkami wielkich dokonań, poczynań miasta na rzecz aktywności mieszkańców oraz ożywiania NAJCENNIEJSZYCH MIEJSC TORUNIA. 
Już widać, jak będą przebiegały główne chodniki, droga dla rowerów, gdzie będą stały poszczególne pola do aktywności fizycznej mieszkańców.
Pozwólcie Państwo, że Wam przedstawię:

bulwar filadelfijski - odcinek od mostu drogowego do przystani AZS
Informator Toruński @ Orzi
Oto plac budowy. Na obrazku widać, że cały teren jest jeszcze mocno rozkopany. Widać koparki, robotników pracujących w ukropie, stawiających kolejne elementy oraz kopiących, równających, sypiących, wypoczywających :) 

bulwar filadelfijski - odcinek od mostu drogowego do przystani AZS
Informator Toruński @ Orzi
bulwar filadelfijski - odcinek od mostu drogowego do przystani AZS
Informator Toruński @ Orzi
Mamy już zarys ścieżki dla pojazdów poruszających się siłą własnych (albo koleżanki/kolegi w pojeździe - np. tandemie ;) ) mięśni.

Jak widzimy, będzie ona przebiegała wzdłuż tej paskudnej czerwonej kostki polbrukowej - głównego chodnika ciągnącego się wzdłuż całego bulwaru. Przez cały ten obszar przejdziemy też druga ścieżką, od strony płotu nowego bieluśkiego hotelu, tam też będzie dość szeroki trakt - być może chodnik ze ścieżką dla rowerzystów, a może po prostu szeroki deptak? Zobaczymy, co nam projektanci zgotowali.
Jest też cała gromada świeżych, nowiuśkich znaków dla wodniaków. Wymalowane kolejne elementy oznakowania suszą się właśnie w przystani portu zimowego, są tam boje, znaki i inne elementy.


bulwar filadelfijski - odcinek od mostu drogowego do przystani AZS
Informator Toruński @ Orzi

bulwar filadelfijski - odcinek od mostu drogowego do przystani AZS
Informator Toruński @ Orzi
Jak widać na obrazkach, jest jeszcze sporo do zrobienia. Na krótkim odcinku widać jeszcze piaski i ziemię, zamiast czerwoną paskudną pol-brukową kostkę , która utrudnia jazdę na rolkach, hulajnogach, chodzenie na szpilkach czy tez gładką jazdę wózkami i w moim przekonaniu wygląda paskudnie.

bulwar filadelfijski - odcinek od mostu drogowego do przystani AZS
Informator Toruński @ Orzi
Zdjęcie obok przedstawia stan na dziś wykonania rewitalizacji ostatniego już  odcinaka schodów bulwarowych. Jest jeszcze brudno, ale będzie pięknie. W całej okazałości zobaczymy niebawem nowy bulwar, nie szary, brunatny, stary, brudny, lecz nowy, biały, a na dodatek przy samej wodzie wg projektu chyba  będzie posadzona również ROŚLINNOŚĆ SZUWAROWA.
Ciekawie się zapowiada. 








Takie typy lamp będą dominowały w krajobrazie. Będą one rozsiane wzdłuż całego bulwaru oraz pomiędzy obiektami małej infrastruktury na całym obszarze.
bulwar filadelfijski - odcinek od mostu drogowego do przystani AZS
Informator Toruński @ Orzi




To na razie tyle Z PLACU BUDOWY

ŻYCZYMY MIŁEGO WEEKENDU 

środa, 23 kwietnia 2014

ZIT - metropolia już TUŻ TUŻ


Czy już możemy czuć się metropolią?


8 kwietnia 2014 roku w Zespole Pałacowym w Ostromecku Prezydenci Torunia i Bydgoszczy oraz 24 przedstawicieli regionalnych samorządów podpisali porozumienie ws. ZiT dla województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Co to oznacza?


Cała masa pieniędzy może - nie musi - zasilić konta samorządów i obu miast, którą można będzie wykorzystać na przeróżne inwestycje, związane z rozwojem regionu na arenie całego kraju.

Wzrost konkurencyjności regionu w Polsce


Tak, to niewątpliwie niezwykle istotny aspekt całego projektu. Województwo Kujawsko-pomorskie jest niestety słabo dostrzegane przez inwestorów. Odczuwają to mieszkańcy, najbardziej ci najbiedniejsi, borykający się z długofalowym bezrobociem. Konkurencyjność to walka o inwestorów. Nowi inwestorzy przyciągają kapitał a ten buduje miejsca pracy. Ostatecznie mieszkańcy zarabiają coraz więcej i mogą sobie pozwolić na zakup coraz większej ilości dóbr. Stają się zamożniejsi, a to najważniejsze.

Lepsze wykorzystanie środków finansowych 


Porównajmy. Gdy nie mamy dodatkowej gwarantowanej puli 150 mln zł dotacji ZiT (do podziału na cały region oczywiście - nie dla jednego miasta - Bydgoszczy - jak męczył Bruski), możemy wydać - załóżmy 170 mln na inwestycje regionalne. Gdy mamy podpisany ZiT, dostajemy dodatkowe środki - co daje nam łącznie razem 320 mln do wydania na inwestycje. TO NIEMAL DWA RAZY TYLE. !!!

Czy to się nam opłaca?


Przemyślane prace nad projektem zagospodarowania przestrzennego WIZJA


Niezwykle ważne jest, aby był czynnik, który zmobilizuje cały region (wszystkie samorządy) do wspólnego przemyślanego wymodelowania całego regionu. Mając do dyspozycji ograniczoną pulę pieniędzy, które trzeba - może lepsze słowo - wypadałoby - wykorzystać do rozwoju całego regionu, nikt nie powinien mieć wątpliwości, że cały proces wydawania musi odbyć się "Z GŁOWĄ"!
Naprawdę nie ma sensu wydawanie tych pieniędzy byle jak, każdy dla siebie.
Miejmy nadzieję, że władza rozumie powagę sytuacji i zacznie wreszcie realnie w tym zakresie RAZEM współpracować.
Życzę tego sobie, całej redakcji Informatora Toruńskiego oraz wam, mieszkańcy, turyści, przyszli goście i gospodarze...


Inwestycje w infrastrukturę komunikacyjną, kolejową i drogową


Środki przeznaczone na rozwój infrastruktury oczywiście stanowią priorytetową inwestycję, gdyż od sprawnej komunikacji i infrastruktury zależy dalszy los gospodarczego rozwoju lokalnych ośrodków. 
Budowa musi uwzględniać rozwój lotniska do rangi międzynarodowej a nawet światowej. Bydgoski port lotniczy może stanowić ku temu podstawę. 
Trzeba też budować kolejne mosty, uzupełniać i budować kolejne obwodnice miast, same miasta muszą dopasować swoją infrastrukturę wewnętrzną do przyjęcia nowych inwestycji i wzmożonego ruchu w centrach. ZiT to tez rewitalizacja istniejących nawierzchni, gdyż lokalni mieszkańcy nie zawsze będą korzystać płatne autostrady do przemieszczania się po regionie. Budowa portów rzecznych oraz transportu wodnego. Bydgoszcz już ma swój tramwaj wodny. Teraz czas na Toruń. Miejmy nadzieję, że w ramach projektu powstanie regularna linia Włocławek, Toruń, Bydgoszcz, Gdańsk. Jaką by to stanowiło atrakcję turystyczną, możemy sobie tylko wyobrazić. 
Kolej jest już modernizowana. Co z tego wyjdzie, podobno ma jeździć super szybkie Pendolino. TO BY BYŁO COŚ!!!  OBY NIE SKOŃCZYŁO SIĘ TYLKO NA ZAPOWIEDZIACH.

Miasta walczą by zostać metropolią.


Z tym wiąże się cały szereg cech. Wiemy między innymi z doświadczenia metropolii Trójmiejskiej, że:
"centrum metropolii (jądro) stanowią - główne miasta -  u nas to Bydgoszcz i  Toruń;
charakterystyczna dla nich musi być więc:
- intensyfikacja inwestycji wzdłuż głównych ciągów komunikacji samochodowej,
- nagromadzenie funkcji metropolitalnych;
- równoczesne utrzymywanie słabo zagospodarowanych obszarów w bardzo atrakcyjnych miejscach
centralnych"
Również otoczenie centrum metropolii musi być poddany działaniom inwestycyjnym, gdyż jest on silnie powiązany bezpośrednimi relacjami z centralnym obszarem.
Więcej na temat metropolii i ich cechach w kolejnych postach.

Jak niewiele brakuje nam do szczęścia. 


Mamy już autostradę, mamy kolej w budowie, mamy wysokorozwiniętą turystykę, dobrą reklamę, mamy mosty, mamy międzynarodową wymianę studencką - poszerzanie i mieszanie kulturowe. Mamy już sporo, by mieć prawo do pretendowania do miana metropolii.
Brakuje jeszcze wiele, oby wszystko poszło poprawnie i środki zostały wydane racjonalnie i mądrze.

Informator Toruński @ Orzi

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wiosna zawitała do Torunia



Wiosna, wiosenny wieje wiatr


Nareszcie do Torunia zawitała tak długo oczekiwana wiosna. Chyba każdy z nas miał już dość tych chłodnych wieczorów i poranków. Co dzień te same myśli zaprzątały nasze głowy:
- kiedy wreszcie zrobi się ciepło? 
Tęsknota za wygrzewaniem się na gorącym słońcu, kąpiele słoneczne na plaży, trawie w parku czy leżaku na działce. Taaaa...
Teraz znów zaczyna się robić kolorowo. Kwiaty znów zdobią coraz to zieleńsze trawniki, barwy zaczynają się stawać coraz intensywniejsze, przyroda budzi się do życia, i pobudza, wyobraźnię. 

Stajemy się znów bardziej ożywieni i kreatywni. Fantazje i marzenia znów włączają najwyższy bieg i rozpoczynają swój coroczny pościg ku podbojowi wyobraźni. 


Nowe pomysły, nowe idee, nowe plany.



Informator Toruński  @ orzi